poniedziałek, 9 lipca 2012

Trudne łatwego początki

 Z pierwszym postem zawsze jest problem, bo o czym mam napisać? Na pewno nie o tym, kim jestem, bo akurat to nie ma żadnego znaczenia. Nie mam zamiaru pisać internetowego pamiętnika. Więc co to ma być? Ciężko określić. Trochę w myśl zasady: 
Chociaż może nie tak, że od razu nikt mnie nie słucha i się ze mną nie liczy. Po prostu potrzebuję miejsca, w którym będę mogła napisać wszystkie bzdury, które uda mi się wymyślić. Czemu więc nie zwykły, papierowy zeszyt? Po pierwsze, szkoda papieru, po drugie, pisząc coś w internecie zawsze mogę się łudzić, że znajdzie się ktoś, kto to przeczyta i chyba właśnie tutaj tkwi przyczyna sprawcza założenia przez moją skromną osobę bloga o wszystkim. Będę mogła powiedzieć, że wyraziłam swoją opinię i nawet, jeśli nikt miałby tego nie przeczytać, poczuję się lepiej. I ot wszystko, co mam do powiedzenia na sam początek. Kiedy będzie coś jeszcze? Nie mam pojęcia. Najpewniej wtedy, kiedy przyjdzie mi na to ochota. Tymczasem miłych wakacji każdemu, kto to przeczytał i nie wyśmiał mnie na samym początku.